środa, 10 sierpnia 2016

Epilog

         Dawno, dawno temu żyła sobie pewna Czarownica. Miała starszego, nadopiekuńczego brata i poważnego, zimnego ojca. Czarownica była potężna, choć nie wolno było korzystać jej z jej mocy. Całymi dniami marzyła by pewnego dnia uciec ze złotej klatki, w której mieszkała pod opieką ojca i brata.
          Czarownica była odważna i uparta, więc dopięła w końcu swego i zaczęła żyć tak jak zawsze marzyła. Nauczyła się walczyć i używać magii. Stanęła do walki z potężniejszym od niej przeciwnikiem, ale się nie poddała. U jej boku trwała Bestia.
           Bestia była zaklętym Księciem, o czym Czarownica  nie wiedziała. Klątwę pokonać mogła tylko czysta, prawdziwa miłość, taka jakiej teraz się nie spotyka. Bestia utraciła już nadzieję, że kiedykolwiek spotka istotę zdolną pokochać ją mimo brzydoty. Jednak Czarownica, uwięziony ptaszek, dostrzegła coś w Bestii. Coś co sprawiło, że zamknięte serce Czarownicy pokochało.
           Jednak zanim nastał dla nich radosny czas, musieli stoczyć wiele bitew. Czarownica nie była świadoma własnych uczuć, obecność Bestii była dla niej oczywista. Aż pewnego dnia Zły Czarownik próbował zabić Czarownicę. Bestia uratowała jej życie, lecz sama została ranna. Wtedy właśnie Czarownica uświadomiła sobie swoje uczucia.
           Jej miłość uwolniła ich oboje. Jego od klątwy, ją z klatki.
           Razem żyli długo i szczęśliwie, w pięknym zamku z dala od wszystkich.

~KONIEC~



           Bajką się rozpoczęło, bajką się zakończyło. Kiran kończy tą opowieść. Teraz czas na kolejną. Napisałam już  (aż? tylko?) 20 rozdziałów, więc jak zacznę je publikować, możecie się spodziewać, że będą dodawane regularnie.
           Całość dedykuję Ayi - wyjeżdża do Japonii na studia i mam nadzieję, że mile będzie wspominała naszą blogową rodzinkę ^.^
            Kolejny blog Czar-Łowczyni ma być czymś zupełnie innym, i nie ukrywam, jest FF pewnego opowiadania, które przypadkiem jakiś czas temu przeczytałam (no, pół roku temu). I pomyślałam : co  by było, gdyby zmienić cukierkową historię na dramat? I narodziła się Czar-Łowczyni. Prolog wrzucę od razu - żeby nie było :D Dlatego  - zapraszam! 
            Pozdrawiam serdecznie!
            K.L.